Data publikacji: 28 maja 2026, ostatnia aktualizacja: 28 maja 2026.
Michael Jordan zdobywał punkty, wyróżnienia indywidualne i serca kibiców. Po wywalczeniu w czerwcu 1991 roku trofeum im. Larry’ego O’Briena MJ odetchnął z ulgą, dołączył bowiem do grona posiadaczy mistrzowskich pierścieni, takich jak m.in. Kareem Abdul-Jabbar, Magic Johnson czy Larry Bird. Jednak sukces lidera Byków miał wysoką cenę. Nagle musiał być jeszcze bliżej ludzi. Zaspokajać ich potrzeby. Stanowić wzór do naśladowania. Prowadzić rozgrywkę znacznie trudniejszą, niż zmagania na parkietach NBA. Johnny Smith w książce „Jumpman. Jak Michael Jordan stał się globalną ikoną” odkrywa kulturowy i biznesowy wymiar kariery największej gwiazdy Chicago Bulls. Autor odsłania drogę koszykarza do statusu legendy, pełną tajemniczości i ciężaru społecznych oczekiwań. Odkryj kim tak naprawdę jest Michael Jordan dzięki lekturze, która ukaże się nakładem Wydawnictwa SQN 24 czerwca.
Książka „Jumpman. Jak Michael Jordan stał się globalną ikoną” jest dostępna na LaBotiga.pl: https://bit.ly/legendy-jumpman
• atrakcyjne pakiety z innymi książkami i gadżetami koszykarskimi, np. kubkami z numerem 23.
• z kodem MUNDIAL4ZA3 najtańszy z czterech produktów Wydawnictwa SQN w koszyku GRATIS!
Fragment książki „Jumpman. Jak Michael Jordan stał się globalną ikoną”
Drużyna z Miasta Aniołów miała poważny problem i wszyscy o tym wiedzieli. Jeszcze żadnemu zespołowi nie udało się w serii finałowej do czterech wygranych odrobić strat ze stanu 1-3. Jordan zaczął sobie wyobrażać, jak to będzie, gdy już zostanie mistrzem. Po czwartym meczu, w trakcie powrotu autokarem do hotelu, krzyknął do Phila Jacksona: „Hej, PJ! Nie wybieram się do Białego Domu. Nie głosowałem na tego gościa. Wiem, że ty też nie”. Miał rację. Trener, demokrata, zdecydowanie nie popierał tego gościa – George’a H.W. Busha. Tyle że Bulls wciąż nie mieli zaproszenia do Białego Domu.
Mimo ogromnej pewności siebie Jordan nie mógł usiedzieć spokojnie przed piątym meczem. Chodził nerwowo po korytarzu hotelowym niczym przyszły ojciec oczekujący na wieści z porodówki. Bez piłki w dłoniach nie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Myślał wyłącznie o czekającym go najważniejszym meczu w karierze.
Większość obserwatorów uważała, że Bulls przejadą się po Lakers w piątym spotkaniu, lecz na około sześć minut przed jego zakończeniem ekipa z Los Angeles prowadziła 91:90. Do tamtej chwili Jordan oddał w czwartej kwarcie pięć z ośmiu rzutów swojej drużyny. Czując, że lider zespołu nieco oddala się od swoich kolegów z parkietu, Jackson postanowił wciągnąć go w dyskusję podczas przerwy. Przez cały sezon przekonywał go, by ten bardziej zaufał partnerom. Przypominał mu, że nie wygra mistrzostwa w pojedynkę. W trakcie serii finałowej wielokrotnie naciskał na niego, by podawał piłkę do Johna Paxsona, najlepszego strzelca z dystansu w drużynie. W trakcie tamtej przerwy w grze Jackson zwrócił uwagę, że Magic Johnson odpuszcza krycie Paxsona, by podwajać Jordana. Spytał:
– Michael, kto jest wtedy niekryty?
Jordan go zignorował.
Trener powtórzył pytanie:
– Michael, kto jest niekryty?
Koszykarz wciąż milczał.
Jackson spytał po raz trzeci, tym razem podnosząc głos, a gwiazdor w końcu odpowiedział:
– Paxson.
– No to mu, ku**a, podaj! – krzyknął szkoleniowiec.
Jordan stanął na wysokości zadania. W ostatnich minutach meczu wbijał się w obrońców Lakers, a następnie oddawał piłkę Paxsonowi, który pięciokrotnie mógł bez krycia oddać rzut z wyskoku. Zawodnik ten wszedł w rytm, przyjmował odpowiednią pozycję i raz po raz trafiał, zdobywając w ostatnich czterech minutach meczu 10 ze swoich 20 punktów. Poprowadził swój zespół do wygranej 108:101. Bulls byli w końcu mistrzami NBA, a Jordan wreszcie stał się posiadaczem mistrzowskiego pierścienia.
O książce
„Jumpman żył po to, by wzbić się do lotu”.
Efektowne wsady, rekordy punktowe, zdobyte przez niego wyróżnienia indywidualne i buty sygnowane charakterystycznym logo sprawiły, że Michael Jordan mimo woli stał się fenomenem kulturowym, wzorem do naśladowania i superbohaterem łączącym koszykarskich kibiców z całego świata.
Rekonstruując decydujący moment w karierze Jordana – zdobycie pierwszego tytułu mistrza NBA w sezonie 1990/91 – historyk sportu Johnny Smith analizuje wszechobecny wzrost popularności MJ-a i opisuje, jak ogromny ciężar koszykarz dźwigał na swoich barkach jako narodowy skarb i symbol postępu w USA. Jumpman pokazuje, w jaki sposób utrzymywano wokół Jordana aurę tajemniczości, dzięki czemu wydawał się bardziej sympatyczny w oczach ludzi, którzy zwracali uwagę na kolor skóry sportowców. To paradoks, ale na drodze ku wielkości Michael musiał stać się powszechnie znany i ekscytujący, a jednocześnie odległy i enigmatyczny.
Łącząc dramatyczne relacje ze zmagań na parkietach NBA z imponującymi opisem sił społecznych, biznesowych, medialnych i politycznych, które kształtowały Amerykę na początku lat 90., autor pokazuje, w jaki sposób rzucający obrońca Byków został legendą i dlaczego mit numeru 23 jest wiecznie żywy.
Książkę polecają
Wybitni sportowcy zapisują się w księgach rekordów. Wybitne postacie sportu kształtują rzeczywistość wokół siebie. Niniejsza książka opowiada o niebagatelnym wpływie Michaela Jordana na amerykańską popkulturę i historię, zahaczając także o społeczne i polityczne konteksty jego fenomenu.
Łukasz Szwonder, KeepTheBeat
Michael Jordan jest już bohaterem kilkudziesięciu książek, ale Jumpman nie koncentruje się na jego sportowych osiągnięciach. Pierwszy jego tytuł to tło dla historii o tym, w jaki sposób stał się ikoną i maszyną do zarabiania pieniędzy. Opowieść podlana kontekstem kulturalnym i rasowym tamtej Ameryki pokazuje blaski i cienie takiej sławy.
Mateusz Babiarz, @matbabiarz na Twitterze/X
Jumpman to coś więcej niż książka o Michaelu Jordanie – to opowieść o narodzinach sportowej legendy, ikonicznego wizerunku i kultowej marki, która wykroczyła daleko poza koszykówkę.
Szczepański & Kwiatkowski, SzóstyGracz.pl
Wydawać by się mogło, że na temat Michaela Jordana powiedziano i napisano już wszystko. Ale ta książka pokazuje w nieco inny sposób proces rozwoju legendy MJ jako sportowca, człowieka i pierwszego superbohatera swoich czasów.
Marcin Więckowski, Bulls PL



