Victor Valdés. Niedoceniany strażnik wielkiej FC Barcelony

Victor Valdes

Data publikacji: 18 maja 2025, ostatnia aktualizacja: 19 maja 2025.

Victorowi Valdésowi często zarzucano, że każdy inny bramkarz na jego miejscu poradziłby sobie jeszcze lepiej. To jednak niesprawiedliwe stwierdzenie. Wystarczy obejrzeć choćby powtórki kilku finałów z jego udziałem, by zrozumieć, jak wiele razy ratował FC Barcelonę w kluczowych momentach. A fakt, że bronił w złotych dla klubu latach, sprawił iż niesłusznie stoi dziś w cieniu wielkich nazwisk.

Z Teneryfy na Camp Nou

Víctor Valdés Arribas urodził się 14 stycznia 1982 roku w L’Hospitalet de Llobregat niedaleko Barcelony. Choć jego nazwisko nie pojawia się w zestawieniach najlepszych bramkarzy XXI wieku obok Ikera Casillasa, Manuela Neuera czy Gianluigiego Buffona, to jednak osiągnięć i barwnych momentów w karierze Katalończykowi nie brakuje. Był niczym niezawodny strażnik w najlepszej ekipie FC Barcelony w historii i dorzucił do klubowej gabloty niejeden puchar.

Jako dziesięciolatek trafił do słynnej akademii La Masia, gdzie kształcił się na przyszłego golkipera Blaugrany. Wkrótce jednak jego rodzina przeniosła się na Wyspy Kanaryjskie i zamiast bronić bramki młodzieżowych zespołów Barçy, przez trzy lata biegał za piłką na słonecznej Teneryfie. W 1995 roku wrócił do Katalonii i szybko wspinał się po szczeblach juniorskich drużyn, by w końcu zadebiutować w pierwszym składzie FC Barcelony w sierpniu 2002 roku podczas meczu kwalifikacyjnego do Ligi Mistrzów z Legią Warszawa.

Victor Valdes 2002

Początki u Van Gaala

Pierwszym trenerem Victora w seniorskiej drużynie Dumy Katalonii był surowy i zasadniczy Louis van Gaal. Holender miał wprawdzie sporo wiary w umiejętności młodego bramkarza, ale i tak dzielił minuty między Valdésa a doświadczonego Roberto Bonano.

Sezon 2002/2003 dla Barçy był jednak bardzo trudny, Van Gaal wylądował na bruku w połowie zmagań, a nowym szkoleniowcem został Radomir Antić. Bordowo-Granatowi uratowali się przed kompromitacją i zakończyli ligowe rozgrywki na szóstym miejscu, a „VV” coraz mocniej czuł, że to on powinien być numerem jeden między słupkami.

Laporta, Rijkaard i narodziny potęgi

Jeszcze w 2003 roku Blaugrana przeszła spore zmiany. Najpierw wybory prezydenckie wygrał Joan Laporta, a zaraz potem Frank Rijkaard zastąpił Radomira Anticia w roli trenera. W klub zainwestowano niemałe pieniądze, ściągając takich piłkarzy, jak Ronaldinho, Deco, Rafa Márquez czy Samuel Eto’o. Rosnąca konkurencja nie zepchnęła jednak Valdésa na dalszy plan. Wręcz przeciwnie – w sezonie 2004/2005 zdobył swoją pierwszą nagrodę dla najlepszego bramkarza La Ligi, czyli prestiżowe Trofeo Zamora, a Barça po sześcioletniej przerwie odzyskała mistrzostwo kraju.

W sezonie 2005/2006 Duma Katalonii sięgnęła po Ligę Mistrzów, pokonując w finale Arsenal 2:1. Dla „VV” był to prawdziwy test nerwów. Bramkarz przez cały mecz musiał być czujny, ponieważ Thierry Henry nękał go z każdej strony. To właśnie pewność w bramce Victora sprawiła, że FC Barcelona mogła się cieszyć z drugiego w swojej historii Pucharu Europy, a pierwszego od czasów legendarnego Dream Teamu Johana Cruyffa.

Victor Valdes 2006 Liga Mistrzów

Wieczny zmiennik Casillasa

Pierwsze powołanie do reprezentacji Hiszpanii Victor Valdés otrzymał jeszcze w sezonie 2005/2006, choć na debiut w narodowych barwach musiał poczekać aż do 2010 roku i meczu towarzyskiego z Koreą Południową. W koszulce La Roja rozegrał w sumie tylko 20 spotkań, gdyż w hierarchii zawsze ustępował Ikerowi Casillasowi. Hiszpanie mieli wtedy niesamowitą generację piłkarzy. Konkurencja w bramce była przeogromna, a Pepe Reina czy David de Gea również potrafili błyszczeć. Mimo niewielkiej liczby występów w narodowych barwach, „VV” przywiózł do domu medale za wygranie mistrzostw świata 2010 oraz Euro 2012.

Era Guardioli i tiki-taka

W 2008 roku w FC Barcelonie rozpoczęła się nowa era. Za sterami pierwszej drużyny zasiadł legendarny wychowanek Pep Guardiola, a kibice do dziś wspominają tę drużynę jako jedną z najlepszych w dziejach futbolu. Trener z Santpedor na nowy poziom wprowadził styl gry znany jako tiki-taka, a od bramkarza wymagał, by potrafił nie tylko bronić, ale i budować akcje od tyłu. Niezwykle ważna była umiejętność krótkiego rozgrywania piłki, a Victor Valdés robił to jak weteran środka pola.

Pod wodzą Guardioli Blaugrana w sezonie 2008/2009 osiągnęła historyczny tryplet – wygrała La Ligę, Puchar Króla i Ligę Mistrzów. Finał Champions League w Rzymie z Manchesterem United był dla „VV” kolejną okazją do pokazania swych umiejętności przeciwko jednemu z najlepszych napastników świata – Cristiano Ronaldo. Nie po raz pierwszy Valdés wyszedł z konfrontacji zwycięsko, ratując kilka trudnych sytuacji.

„VV” w czasach Pepa Guardioli czterokrotnie z rzędu zdobywał Trofeo Zamora. To coś, czego wcześniej nikt nie dokonał. W klubowych statystykach przegonił też legendę bramki Barçy, Andoniego Zubizarretę.

Victor Valdes 2009

Koniec bajki

Każda piękna przygoda kiedyś jednak dobiega końca. W 2012 roku Pep Guardiola odszedł z FC Barcelony, a Victor Valdés w maju 2013 ogłosił, że nie przedłuży kontraktu i rozstanie się z klubem po kolejnym sezonie. Był zmęczony presją, potrzebował odmiany i zdecydował się na przenosiny do AS Monaco.

Jednak w marcu 2014 roku Katalończyk doznał poważnej kontuzji więzadeł krzyżowych w meczu z Celtą Vigo. Został zniesiony z boiska na noszach, co oznaczało koniec marzeń o wyjeździe na mundial w Brazylii i grze w Ligue 1.

Na szczęście wkrótce los połączył go z… Louisem van Gaalem – tym samym trenerem, pod którego okiem debiutował w FC Barcelonie. Holender zaprosił Valdésa do treningów w Manchesterze United. Po kilku miesiącach rehabilitacji, w styczniu 2015 roku Victor podpisał 18-miesięczny kontrakt z Czerwonymi Diabłami.

Miał nadzieję na rywalizację z Davidem de Geą, ale trafił w sam środek konfliktu z Van Gaalem. Holender publicznie zarzucił mu odmowę gry w rezerwach, co bramkarz stanowczo dementował. Efektem była marginalizacja, a potem wypożyczenie do Standardu Liège, gdzie Valdés wywalczył Puchar Belgii.

Latem 2016 roku Victor Valdés wylądował w Middlesbrough. Kilka razy spektakularnie ratował klub, ale drużyna spisywała się słabo i spadła z ligi. W 2017 roku bramkarz praktycznie zniknął z mediów, a w styczniu 2018 roku oficjalnie zakończył karierę. Skasował swoje konta społecznościowe i wycofał się z życia publicznego, stawiając na spokój i rodzinę.

Victor Valdes Middlesborough

Na sportowej emeryturze

O prywatnym życiu Victora Valdésa mówi się niewiele. Po zakończeniu kariery pracował przez chwilę z młodzieżą w akademii FC Barcelony. Choć przygoda ta nie trwała długo, kibice Blaugrany wciąż liczą, że wróci do klubu w nowej roli.

Patrząc na karierę Valdésa, można dostrzec dwie różne opowieści: tę o legendarnym bramkarzu wielkiej Barcelony – zdobywcy wszystkiego, i tę o piłkarzu, którego kariera została brutalnie przerwana kontuzją.

Nie zmienia to faktu, że był solidnym, skoncentrowanym bramkarzem, doskonałym w grze nogami i perfekcyjnie wpisanym w styl Guardioli. Dla wielu kibiców na zawsze pozostanie symbolem najbardziej dominującej drużyny klubowej XXI wieku.

Foto: gettyimages.com

Ziemowit Ochapski

Warto przeczytać: